Charlie Chaplin nazwał "Gorączkę złota" "filmem , dzięki któremu chcę być zapamiętany" i obraz ten słusznie uchodzi za kwintesencję jego twórczości. Powstał po bardziej poważnym filmie artysty, Paryżance ( A Woman of Paris 1923) w której Chaplin nie występował. Widzowie nie docenili filmu, a reżyser postanowił zmienić taktykę. "Gorączką złota" i opierając się na ponurej tematyce, zrealizować epicką komedię. Obraz zainspirowała katastrofalna wyprawa Donnera; biorąca w neij udział grupa poszukiwaczy złota utknęła w górach i zostałą pozostawiona sama sobie. W swojej autobiografii Chaplin z zaciekawieniem odnotowuje :"Ze stu sześćdziesięciu pionierów ocalało jedynie osiemnastu, z których większość konała z głodu i zimna. ,Jedni dopuścili się kanibalizmu , zjadając swoich umarłych , inni przypiekali swoje mokasyny, aby oszukać głód"
Chaplin gra niewydarzonego poszukiwacza, który wraz z zarośniętym WIelkim Jimem Mackeyem (mack Swain) zostaje zmuszony do pozostawania w chatce na pustkowiu . W słynnej sekwencji tramp serwuje na kolację włąsny but. Szczególnego blasku przydaje tej scenie ceremonialność, z jaką Chaplin szykuje do spożycia but i skubie sznurowadła , niczym nitki spaghetti. Równie błyskotliwe jest niesamowite ujęcie, w której chatka kołysze się nad przepaścią . Fabuła tej części ma charakter schematyczny - bandyta Czarny Larsen ulatnia się ze złotem Wielkiego Jima. Druga połowa filmu rozgrywa się w mieście na rubieżach cywilizacji i relacjonuje chaotyczne zaloty Chaplina do tancerki ( Georgia Hale)
Mocnymi stronami filmu są elementy scenografii oraz imponujący rozmach wizualnej wyobraźni Chaplina.
realizacja "Gorączki złota" trwała czternaście miesięcy i kosztowała małą fortunę, lecz film okazał się jedną z najefektywniejszch maszynek do zarabiania pieniędzy w latach 20 XX wieku .
🌿 – Truposz zostawia nas w świecie rozpadu, ale przecież Ameryka nie może skończyć się na pustkowiu i łódce Blake’a. Jarmusch pokazuje ciemną stronę mitu, ale właśnie w tym jest ukryta nadzieja: skoro mit został rozmontowany, można go zbudować na nowo.
🌎 Gdzie szukać nadziei dla Ameryki?
W pamięci i prawdzie – Ameryka musi uznać, że jej fundamenty to nie tylko Deklaracja Niepodległości, ale też krew Indian, niewolnictwo, wykluczenie. Nadzieja rodzi się wtedy, gdy historia nie jest zakłamywana, lecz opowiedziana w pełni.
W kulturze i sztuce – Blake w filmie umiera, ale jego imię – poezja, sztuka, duchowość – pozostaje żywe. To właśnie sztuka daje Ameryce szansę na odrodzenie, bo mówi o tym, co większe od jednostki.
W nowych wspólnotach – Nobody nie jest „nikim”. Jest symbolem tych, których głos został odebrany. Nadzieja dla Ameryki to odzyskanie tych głosów – Indian, Afroamerykanów, wykluczonych, „skasowanych” przez cancel culture.
W służbie czemuś większemu – Jarmusch pokazuje, że życie bez transcendencji jest pustką. Nadzieja rodzi się wtedy, gdy człowiek żyje nie tylko dla siebie, ale dla wspólnoty, dla idei, dla czegoś większego.
✨ Ameryka po „Truposzu”
Tak jak w Przeminęło z wiatrem dostojny świat rozpadł się na zawsze, tak w Truposzu rozpadł się mit Dzikiego Zachodu. Ale rozpad nie jest końcem – jest początkiem.
Ameryka może narodzić się na nowo, jeśli zamiast pustych sloganów wybierze prawdę i solidarność.
Może odnaleźć rytm nie w wojnie secesyjnej czy w micie milionera, lecz w kulturze, która ocala człowieka od samotności.
Nadzieja dla Ameryki to odbudowa mitu, ale nie na kłamstwie – na świadomości, że każdy człowiek, nawet „truposz”, ma głos i sens.
„Nie rodzimy się truposzami. To świat czyni nas martwymi za życia. Ale jeśli znajdziemy coś większego od siebie – wspólnotę, sztukę, prawdę – możemy narodzić się na nowo.”
Myślę, że właśnie taką nadzieję zostawia nam Jarmusch: Ameryka może się odrodzić, jeśli nauczy się słuchać swoich Nobody, jeśli uzna, że każdy Blake ma w sobie poezję, nawet jeśli świat próbuje ją zagłuszyć.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)

