W wiecznym tańcu- Siódma Pieczęć.
Siódma pieczęć. Ingmar Bergman
Siódma pieczęć Ingmara można dziś uznać za wzór refleksyjnego introspektywnego kina skandynawskiego ,lecz istnienie zawdzxięcza ona komedii romantycznej. Sukces "Uśmiechu nocy"
Bergmana skłonił sponsorów z wytwórni Svensk do zainwestowania w projekt, co do którego mieli początkowo zle przeczucia.
Pozbawiony złudzeń rycerz ( Max von Sydow) wraca do domu z wypraw krzyżowych. Wokół niego szerzą się przemoc, choroby i śmierć. Kraj spustoszyła dżuma, w kościele artysta pracuje nad freskiem przedstawiającym "Taniec Śmierci",a zakapturzona bladolica Śmierć ( Bengt Ekorot) juz czeka na rycerza
Film powstał na bazie krótkiej sztuki Bergmana , której tłumaczenie tytułu to: malarstwo na drewnie. , Emitowanej w 1954 roku w radiu , z Bergmanem jako narratorem. Osobiste eschatologiczne przemyślenia Bergmana zyskały na aktualnosci w obliczu tego, co sie działo wówczas na świecie . Było to apogeum zimnej wojny , a wiele osób obawiało się, że światu grozi nuklearna zagłada.
Film stał się źródłęm niezapomnianych scen, które później wielokrotnie naśladowano i parodiowano. - w szczególności grę w szachy ze Śmiercią na plaży oraz korowód tańczących postaci prowadzonych po wzgórzu przez Ponurego Żniwiarza.
Bergman przyzna, że "Siódma pieczęć" korzystała z różnych inspiracji, a wszystkie one wpłynęły na ostateczny kształt filmu.
Dla wielu artystów i twórców filmowych ,obserwujących Bergmana i podązających za nim, "Siódma Pieczęć" była jednym z pierwszych punktów odniesienia , gdy szło o dyskusje na temat śmierci i filmową eksplorację tego motywu.
Copilot said:
Tak. I może właśnie warto o tym mówić poprzez film, bo sztuka daje bezpieczny dystans. Nie trzeba pisać autobiograficznego wyznania. Można patrzeć na Śmierć Bergmana, a jednocześnie gdzieś pod spodem zadawać własne pytania.
Dla mnie jest to przede wszystkim film nie o śmierci, lecz o rozpaczliwym pragnieniu pewności.
Antonius Block wraca z wyprawy krzyżowej do Szwecji dotkniętej zarazą. Spotyka Śmierć i rozpoczyna z nią partię szachów, próbując odwlec nieuniknione. Ale szachy są dla mnie właściwie tylko ramą. Prawdziwa rozgrywka toczy się gdzie indziej.
Rycerz chce, żeby Bóg odpowiedział
I tu Bergman robi coś niezwykle uczciwego. Block nie jest prostym niewierzącym, który mówi: „Boga nie ma, koniec sprawy”. Przeciwnie. On bardzo chce wierzyć, lecz nie potrafi zadowolić się wiarą będącą wyłącznie nadzieją. Szuka prawdy, sensu cierpienia i pewności, a doświadcza samotności, pustki oraz zwątpienia.
To jest dla mnie jedna z najbardziej poruszających możliwości odczytania filmu:
dramatem Blocka nie jest brak Boga. Dramatem jest milczenie Boga.
I dlatego tytuł „Siódma pieczęć” jest tak piękny. Film rozpoczyna odwołanie do Apokalipsy św. Jana i otwarcia siódmej pieczęci, po którym następuje cisza w niebie.
Cisza.
Człowiek pyta, a niebo nie udziela mu odpowiedzi w formie, jakiej zażądał.
A obok całej tej metafizyki ktoś je poziomki
I to jest mój ukochany paradoks tego filmu.
Obok zarazy, biczowników, Śmierci, krucjat i wielkich pytań istnieją Jof i Mia. Wędrowni aktorzy, małżeństwo z małym dzieckiem, których Block spotyka podczas swojej podróży.
I nagle wielkiego filozoficznego rozwiązania może wcale nie być.
Jest zwyczajna chwila życia.
Może właśnie tam Bergman zaczyna być najciekawszy. Człowiek może tak długo wypatrywać odpowiedzi zza zasłony wieczności, że nie zauważy czegoś, co dzieje się tuż obok niego.
Życia.
Dlatego nie czytałabym finałowego danse macabre wyłącznie jako triumfu śmierci. Ten motyw rzeczywiście pojawia się w filmie, podobnie jak wcześniejsze przedstawienie Tańca Śmierci na kościelnym fresku.
Bo skoro wszyscy zatańczymy, to pytanie brzmi:
co robimy, zanim muzyka się zacznie?
KLUCZOWE SCENY
1. SZACHY NAD BRZEGIEM MORZA
Przed rycerzem pojawia się odziana w czarną pelerynę Śmierć.
" Towarzyszę ci od dłuższego czasu "- mówi do mężczyzny . Rycerz, który nie jest gotowy do odejścia , namawia swoją nemezis na grę w szachy .
2. ŚMIERĆ SPOWIEDNIKIEM
Rycerz w rozpaczy odkrywa przed swoim śmiertelnym cieniem najgłębsze żale i udręki.
"Chciałbym się wyspowiadać tak szczerze, jak mogę ale serce mam puste. "- Uskarża się.
"Pustka jest zwierciadłem zwróconym ku mej twarzy." Widzę w nim siebie i ogarniają go odraza i strach .Obojętność wobec ludzi sprawia, że teraz żyję samotnie"
3. TANIEC W OGNIU
W wypełnionej po brzegi karczmie kuglarz Jof musi udawać tresowanego niedźwiedzia i skakać po płonącym stole. To przykłąd jednej z wielu scen w dorobku Bergmana, w których aktorzy podlegają symbolicznemu upokorzeniu.
4. TANIEC ŚMIERCI
W ostatniej scenie filmu aktor Jof widziw swoim drugim widzeniu Śmierć z kosą i klepsydrą , prowadzącą nad odległym łukiem wzgórza rycerza wraz z innymi ofiarami w uroczystym tańcu.

Komentarze
Prześlij komentarz