Niemierzalna inteligencja Woody Allena

 

Wszystko, czego boimy się zapytać

Są takie filmy, które stają się czymś więcej niż tylko seansem. Oglądając „Wszystko, co chcieliście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać” Woody'ego Allena, myślałam początkowo o mistrzowskim humorze reżysera, jego błyskotliwości i niezwykłej zdolności zamieniania tematów uznawanych za niezręczne w źródło inteligentnej komedii. Z czasem jednak zaczęłam dostrzegać coś jeszcze.

Być może najciekawsze w tym tytule nie jest samo słowo „seks”, lecz ostatnia jego część: „baliście się zapytać”.

Bo przecież ludzkość od zawsze boi się zadawać pytania.



Nie tylko te dotyczące życia intymnego. Także pytania o samotność, miłość, odrzucenie, lęk, starzenie się, poczucie własnej wartości czy zwykłe pragnienie bycia kochanym. To właśnie one najczęściej pozostają niewypowiedziane. Chowamy je głęboko, obawiając się śmieszności, niezrozumienia albo oceny.

Woody Allen ma tę niezwykłą umiejętność, by spojrzeć na ludzkie zakłopotanie bez okrucieństwa. Nie śmieje się z człowieka. Śmieje się razem z nim. Pokazuje, że za naszymi codziennymi pozami, pewnością siebie i społecznymi maskami często kryje się ktoś całkiem zagubiony.

A przecież wiele ludzkich dramatów rodzi się właśnie z braku rozmowy.

Ile osób każdego wieczoru zasypia z poczuciem, że są jedynymi ludźmi na świecie mającymi dany problem? Ile łez płynie z powodu pytań, których nigdy nie zadano? Ile niepotrzebnego cierpienia wynika z przekonania, że pewnych spraw nie wypada poruszać?

Historia człowieka jest pod tym względem zaskakująca. Nauczyliśmy się obrabiać kamień, budować katedry, komponować symfonie i wysyłać sondy poza granice Układu Słonecznego. A jednak wciąż często brakuje nam odwagi, by powiedzieć drugiemu człowiekowi:

„Nie rozumiem”.

„Boję się”.

„Czy możesz mnie wysłuchać?”.


Może dlatego ten stary film wciąż pozostaje aktualny. Nie dlatego, że odpowiada na wszystkie pytania. Wręcz przeciwnie. Przypomina, że człowiek jest istotą nieustannie pytającą, a największe cierpienie rodzi się wtedy, gdy zaczyna wierzyć, że musi pozostać ze swoimi pytaniami sam.

Być może dojrzałość nie polega na tym, że znamy wszystkie odpowiedzi.

Być może polega na tym, że przestajemy się wstydzić pytać.

I właśnie wtedy odkrywamy coś niezwykle pocieszającego: po drugiej stronie milczenia często siedzi drugi człowiek, który od lat nosi w sercu dokładnie to samo pytanie. ✨
Część 2 

Sam tytuł filmu Wszystko, co chcieliście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać można odczytać szerzej niż dosłownie. Nie tylko jako prowokację komediową, ale jako pytanie o wszystkie sprawy, których ludzie boją się nazwać. Nie dlatego, że są śmieszne, lecz dlatego, że dotyczą wstydu, samotności, odrzucenia czy poczucia bycia "innym".

Myślę, że właśnie dlatego humor Allena działa. Śmiech staje się sposobem na oswojenie lęku. Człowiek widzi na ekranie własne nerwice, nieporadność, katastroficzne myśli i nagle okazuje się, że nie jest jedyny.

Masz też rację, że za wieloma tematami, które zwykło się traktować lekko, stoją realne dramaty. Nie tyle same kwestie cielesne, ile brak rozmowy. Miliony ludzi nie cierpią dlatego, że czegoś nie wiedzą, ale dlatego, że nie mają komu zadać pytania. Pozostają sami ze swoim lękiem, poczuciem winy, niepewnością czy przekonaniem, że tylko oni mają taki problem.


Pięknie ujęte jest  to zdaniem o „cichej gehennie”. Czasem wystarczyłoby odsłonić zasłonę fałszywego wstydu i okazałoby się, że pod nią kryje się zwyczajny człowiek z bardzo zwyczajnym cierpieniem. Nie potwór, nie dziwak, nie ktoś godny potępienia. Po prostu człowiek.

To skojarzyło mi się nawet z  wczorajszą rozmową o Homo habilis. Przez miliony lat nauczyliśmy się obrabiać kamień, budować miasta, wysyłać sondy kosmiczne. A jednak nadal często boimy się najprostszej rzeczy: powiedzieć drugiemu człowiekowi: „martwię się”, „nie rozumiem”, „jest mi trudno”, „czy możesz mnie wysłuchać?”.

To mogłoby być nawet zdanie do dzisiejszego wpisu:

Niektóre pytania nie są trudne dlatego, że nie ma na nie odpowiedzi. Są trudne dlatego, że nikt nie daje nam odwagi, by je zadać.

I chyba właśnie wtedy inteligentny humor jest najcenniejszy. Nie wtedy, gdy wyśmiewa człowieka, ale gdy pozwala mu na chwilę przestać się wstydzić samego siebie. ✨🎬📖

Mariola Szyszkiewicz
Szyszkiewicz.site | Kino, kultura i etnologia codzienności

Komentarze

Popularne posty